czwartek, 20 sierpnia 2015


Witajcie, 

ponownie w sypialni.

Przy małej wcale nie jest łatwo z wolnym czasem. Staram się też na nowo organizować dom, i ogarnąć tematy na które nie miałam siły w ciąży.

Ale wracając do sypialni. 
Biała przestrzeń ma to do siebie, że łatwo ją zmienić,
 za pomocą paru dodatków
. Nigdy nie byłam zafascynowana kolorem różowym,
 to zmieniło się po urodzeniu córci, czy to normalne???
 Ja zrzucam to na modę ;)
Kupione w H&M różowe poszewki pociągnęły za sobą parę zmian.
I zrobiło się lekko, delikatnie i kobieco ;)

Jednak dzisiejszym bohaterem jest nie tylko sypialnia, 
ale i moja córeczka Amelka ze swoją sarenką.
Jeśli lubicie tego typu zabawki, serdecznie polecam sklepik BFROMMAY.
Doskonała obsługa i piękne rzeczy nie tylko zabawki.













Powoli odzyskujemy sypialnie dla siebie, 
kołyska lada moment zostanie schowana, 
 mała właścicielka śpi już w swoim własnym pokoiku. 

I to pokój Amelki będzie w następnym poście.
Jak myślicie jakie znalazły się tam kolory??

Buziaki dla was :*

i do następnego wpisu!!!!

Weronika

PS. Dziękuję wam za ciepłe przyjęcie mojego powrotu.

wtorek, 28 lipca 2015

Sypialnia

Halo....

dziękuję wam za tak ciepły odbiór ostatniego postu i za wszystkie ciepłe meile. 

Bardzo nie chciałam pisać na blogu o tak prywatnej sprawie, czułam się strasznie winna i do niczego nie mogąc zajść w ciążę, trudno było mi o tym rozmawiać, a co dopiero pisać, tak naprawdę o naszym problemie wiedziały 3 osoby, nawet rodzice nie wiedzieli, nie chciałam mówić, czułam się okropnie z myślą że wszyscy mogą mieć dzieci tylko my nie.
 To jest okropne myślenie, dopiero przy pobytach w szpitalu widziałam te wszystkie pary z większymi problemami.

Ciąża pomimo tylu lat walki byłą dla nas zaskoczeniem, i była dla mnie bardzo łaskawa.
Bardzo szybko wszystko zleciało, a przygotowania były bardzo miłe. 

Rynek dziecięcy jest ogromny, w poszukiwaniu przydatnych nam rzeczy przeczesałam kawał internetu.
Chciałam żeby mała spała na początku z nami w sypialni, lecz nie jest ona zbyt duża, miał być kosz mojżesza, stanęło jednak na kołysce, i bardzo się ciesze z tego wyboru. 

Chcąc pomieścić wszystko zmieniliśmy przede wszystkim łóżko na białe z pojemnymi szufladami, zamieniliśmy miejscami szafę z łóżkiem co sprawiło, że sypialnia zrobiła się większa, P. odmalował wszystko na biało, i tak jest najlepiej :) , czasem mam ochotę na zmianę, na kolor i żeby dodać tam coś więcej, ale i tak wracam do stanu obecnego, tak czuje się najlepiej, biało - czarno, jedynym akcentem jest kącik małej. Ze względu na wpadające rano słońce do sypialny, powiesiłam grubsze zasłonki tak żeby mała mogła sobie pospać, i okazało się że pasy wyglądają cudnie i wcale nie przytłaczają.

Ale oceńcie same zmiany.








Myślę że całość prezentuje się fajnie, dobrze się tam czujemy, a to chyba najważniejsze ;)

Buziaki kochane
jeszcze raz dziękuję wam za ciepłe przyjęcie.

Weronika

poniedziałek, 13 lipca 2015

Witam po długiej przerwie,



Przez ten czas naprawdę wiele się zmieniło.
Przede wszystkim nastąpiła największa zmiana w naszym życiu, dołączyła do nas mała istotka.
Po latach nierównej walki zdarzył się cud. Tułając się od lekarza do lekarza słysząc raz pozytywne raz negatywne informacje, trafiliśmy na cudownego specjalistę. 
Przez ten cały czas nauczyliśmy się cierpliwości, poświęcenia i co najważniejsze bardzo zbliżyliśmy się do siebie.

Przeraża mnie jednak fakt, niewiedzy lekarzy dotyczącej niepłodności, która staje się coraz powszechniejsza. Natomiast dostęp do leczenia tak naprawdę jest tylko i wyłącznie w specjalistycznych klinikach, które oczywiście są prywatne. Przecież nie każdego stać na to. Każda wizyta czy badanie to są naprawdę duże koszty. Dopiero kiedy znajdujemy się w takiej sytuacji zauważamy jak państwo rzuca nam kłody pod nogi.

Pomimo wizyt w prywatnej klinice nie mam na co narzekać, bo personel był fantastyczny, lekarz wspaniały, wszyscy dbali o nasz komfort. Czego nie powiedzieć o państwowych gabinetach gdzie informowałam lekarza że jest coś nie tak i nikt nie pomyślał żeby skierować mnie na badania, albo chociaż poinformować że istnieje specjalistyczna klinika.

Najważniejsze by wsłuchać się we własny organizm i szukać pomocy.
Jeśli są tu jakieś dziewczyny szukające pomocy możecie do mnie napisać podam wam gdzie możecie uzyskać pomoc w okolicach Szczecina.

Od prawie trzech miesięcy jesteśmy już ze skarbem w domu. Jest to dla nas najwspanialszy czas, życie z dzidziuśkiem w domu może nie jest łatwe ale za to wspaniałe. W związku z tymi zmianami musieliśmy też zmienić pewne rzeczy w naszym domu. W najbliższym czasie pokaże wam zmiany i opowiem o wyborach jakich musieliśmy dokonać.

Żeby ten post nie był taki tylko pisany zamieszczam zdjęcie na równo dobę przed przybyciem na świat naszego bobaska...


Pozdrawiam was gorąco!!!
Weronika



środa, 21 maja 2014

Witajcie :)


Znowu mnie niema, gryzie mnie to strasznie, nazbierało się trochę obiektów do pokazania:)

W domu dzieje się dużo, przyjechała Maja z wizytą i staramy się nią nacieszyć.

Projekty do realizacji się piętrzą i nie nadążam, ale coś za coś ;)

W między czasie były imprezki bardzo przyjemne i rodzinne.

Z nowości to jeszcze wymieniliśmy praleczkę :) 
teraz CAŁY CZAS ją testuje ;)




Buziaki
Obiecuje się szybko odezwać :)
W.

środa, 30 kwietnia 2014

B&W....&GOLD

Cześć,

nie wiem jak wy, ale ja lubię szukać inspiracji w sieci, zdjęcia które zrobiły na mnie wrażenie gromadzę na dysku, może coś się wykorzysta.

Ostatnio inspiruje się tematyką kuchenną, planuje coś przerobić i uporządkować trochę przestrzeń.

Dziś wpadłam po uszy ;)
Pomimo tego że nie planuje malować szafek to ta kuchnia skradła mi serce.

Coś niesamowitego naprawdę :)
Takie WOW :)
 
Złoto w naszym domu to rzadki gość, jednak tu......... ajjj super.

I struktura szafek dolnych niesamowita.....










Podoba się wam??
Zrobiłybyście coś takiego u siebie???

Buziaki
W.

piątek, 25 kwietnia 2014




Hej,
Tempo, tempo..... cały czas słyszę jak tyka zegar
Aaaaaaaaaaaa.......
No cóż, święta były  a na zdjęciach widzicie jakie :)
B&W i do tego odrobina różu.

Buziaki
W.

poniedziałek, 17 marca 2014

Cześć dziewczyny!!!

W sklepach kuszą już zające i jajka. W tym roku jest pełna dowolność, ja jak zwykle planuje święta w kolorze białym z odrobiną czerni.
Macie już plany na dekoracje w tym roku??
Kiedy zaczynacie dekorować??











 Kochana poszewka od LAURENTINO :)



Buziaczki dla was :*
Miłego tygodnia !!!
W.

wtorek, 11 marca 2014

Hallo dziewczyny :)


Chale się co ostatnio robiliśmy :)
Dziewczyny które śledzą instagram już coś wiedzą ;)

A działo się działo, drobne zmiany,a jakie ważne ;)
Huk,ale za to jak ładnie.
Blacik był poolejowany,  i zastanawiam się nad rozjaśnieniem jego. A parapety w dom z żółtych sosnowych stały się bialutkie :)

Dzięki temu okna się powiększyły, a nam jeszcze bardziej zamarzyła się białą podłoga ;)









Macie praktykę z rozjaśnianiem drewna dębowego drewna? Myślałam o wybielającym wosku.

Buziaki
W.

poniedziałek, 3 marca 2014

Witajcie !!!

Pogoda płata nam niezłego figla.

Jest ktoś kto narzeka?? 

chyba nie.......

Zaczęłam już myśleć o ogrodzie i tarasie.
Plan już mam, lecz inspiracji szukam nadal.

Mam dla was moje inspiracje z IKEA :)






Kolorystyka jak zwykle szokująca :)

A tymczasem szaleje w domu, drobne zmiany ale dla mnie dość spore!!

Napiszcie co planujecie na waszych tarasach i balkonach. 
Może jakieś ciekawe plany na rośliny?? 

Ja myślę o posadzeniu sałaty w doniczkach ;) 
Próbowałyście kiedyś??


Buziaki
W.

 

czwartek, 6 lutego 2014

Cześć :)

witaj luty!!!! 
Coraz bliżej do wiosny, a ja sprowadzam ją nawet szybciej :)

W domku dużo kwiatów właśnie tych wiosennych, dodają wesołego nastroju i więcej chęci do działania ;)

Choinka dziś opuściła domek ale na zdjęciach jeszcze jest ;)

Korzystając z ładnej pogody zrobiłam trochę zdjęć. 
Dziś pierwsza dawka :)


 




Żonkilki kupione w biedronce, pięknie się zażółci w salonie ;)
 



I buziaki od Dori :)

W. ;)

niedziela, 19 stycznia 2014

Cześć dziewczyny!!!

troszkę zaniedbałam bloga,przyznaje bez bicia.
Teraz wracam, dom mnie wciągną.
Robota w rękach się paliła :)
Dziś mam dla was efekty :)

Metamorfoza sypialni, nie duża ale pracochłonna.

Teraz denerwuje mnie jeszcze łóżko, następne będzie na pewno białe, w panach mam jeszcze malowanie parapetu, to jednak wymaga więcej czasu, bo blat w domu tez czeka na oczyszczenie.

Dekoracje świątecznie już w sumie wszystkie sprzątnięte.
 Czekam teraz na lepszą pogodę, nie koniecznie wiosnę, wolałabym żeby przez parę dni był mróz i śnieg.
 W czwartek już się pięknie zapowiadało cała okolica była przykryta delikatną warstwą śniegu, jednak szybko wszystko stopniało.
Choć przyznam się, że w domu coraz więcej wiosennych kwiatów :)


 Zaczęło się od przygotowania :) 
i oczywiście ciężkiej samodzielnej pracy :) 
Metamorfoza była niespodzianką dla męża :) 
Dlatego dopiero teraz publikuje.




 I teraz w całej okazałości :)



Przemycenie wiosny do sypialni...





  
Tapeta jest piękna i świetnie rozświetla sypialnię. Przy poprzedniej szarości było jednak ciemno.

  
Moja duma i miłość. Chorowałam na nie długo, aż przecenili :) teraz są moje :) i piękne :)

Jak wam się podoba nasza sypialnia?? Myślicie że metamorfoza jest udana??

Dziękuję za coraz większą aktywność w komentarzach i mailach, staram się na wszystkie odpisać.

Buziaki 
W.