
Dori już jest w domku. Przez dwa tygodnie będzie chodziła ze szwami. Jest wszystko w porządku.
Całe szczęście bo zawsze się o nasze maleństwa martwimy, a tu dodatkowo dochodził wiek Dori. Bo jak nie ma się dzieci to właśnie takie stworzonka je zastępują.Dla nas najważniejsze że się wybudziła i że będzie zdrowa.
Dziękuję za ciepłe słowa.
Pozdrawiam
W.
PS. Tak taka operacja kosztuje jak każda inna wizyta w gabinecie weterynaryjnym.
Trzymam kciuki za zdrowie Dori!!! nawet jak ma się dzieci to zwierzęta niektórym bywają też bliskie ;) u mnie w domu psy są jak członkowie rodziny więc wierzę, że bardzo się martwicie :/
OdpowiedzUsuńBędzie dobrze!
Pozdrawiam :)
Musi być dobrze, kochana nie martw się, jestem z Wami, my mamy dwie kotku Busię i Tosię i córeczkę. Faktycznie jak Hani nie było na świecie to kotki były dla nas najważniejsze, zastępowały nam dzieci, a teraz mamy po prostu troje dzieci :)), kotki dla nas zawsze będą członkami rodziny.Buziaki i dobrego dnia życzę, trzymam kciuki za szybki powrót Dori do zdrowia :)
OdpowiedzUsuńBedzie dobrze! Zdrówka Dori zycze!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Zycze wam aby bylo bardzo dobrze.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziękuję za komentarze. Bardzo cieszę się że rozumiecie nasze nerwy i obawy. Dori po nocy czuje się dobrze do ściągnięcia szwów pozostało 13 dni, więc namęczymy się trochę.
OdpowiedzUsuńJeszcze raz bardzo dziękuję za komentarze i pozdrawiam
W.
Razem z Bellą ogladamy Dori zdjęcia, mamy nadizeje,ze szybko dojdzie do siebie:)
OdpowiedzUsuńPowrotu do zdrowia ;)
OdpowiedzUsuńDori zyczę szybkiego powrotu do kociego zdrowia!
OdpowiedzUsuńMiska z ukochanym jedzonkiem i kizie-mizie zawsze dobrze robią kotkom :)