









W weekend w Szczecinie dużo się działo. Ja i P. nie jesteśmy typem ludzi lubiących zatłoczone imprezy, dlatego też nie byliśmy na Dniach Morza ( inaczej mówimy w domu rodzinnym na to święto Dni Piwa). Nie sprawia mi przyjemności chodzenie wśród pół pijanych ludzi!!!!
Całe dwa dni spędziliśmy w domku, wystarczająco dużo rozrywki mamy u siebie ;)
Przestawiłam trochę w przedpokoju, robiłam dżemy owocowe, pozmieniałam firanki no i upiekłam karpatkę!!!
Teraz jest już koniec niedzieli. Jutro poniedziałek i do pracy znowu będę czekała na piątek ;)
Z nowości zakwitł mi storczyk od P. który dostałam na dzień kobiet :), oraz piwonie które w tym roku są coś późno, ale za to jak cieszą oczy!!!!!
Pozdrawiam serdecznie życząc pięknej pogody bo u mnie zimno brrr ....
Nikusia





















